Rád jsem za slunce
jež vychází a zapadá
Rád jsem za zemi
po které kráčím
a občas padám na ni

Rád jsem za nebe
z něhož padá déšť a sníh
Rád jsem za čas
který se vláčí
a k smrti utíká

Rád jsem za radosti
jež povznášejí mě
Rád jsem za bolesti
které jsem vytrpěl
na cestě mé jediné

Rád jsem za chyby
které štvaly mě sice
rád jsem za ně moc
poněvadž to byly zkoušky
možná jsem je nezvlád
ovšem to byl Boží los

Rád jsem za lásku
musí se za ni bojovat
Rád jsem za přátele
již opravdoví jsou
a do ponurého tvého ticha
se ti věrně ozvou...


 

Cieszę się słońcem
które wschodzi i zachodzi
Cieszę się ziemią
po której chodzę
i czasami na niej spadam
 
Cieszę się niebem
z którego pada deszcz i śnieg
Cieszę się czasem
który się wlecze
i biegnie do śmierci
 
Cieszę się radościami
które mnie podnoszą
Cieszę się bólami
które przecierpiałem
na drodze mojej jedynej
 
Cieszę się błędami
które mnie wprawdzie denerwowały
cieszę się nimi bardzo
bo to były próby
chyba nie zdałem ich
lecz to Boży los
 
Cieszę się miłością
musi się o niej walczyć
Cieszę się przyjaciółmi
którzy prawdziwymi są
do twego ponurego milczenia
się ci wiernie odezwią...